Przejdź do treści

Kasia Sowa

znana również jako Sowa, Małyszka, Katarzynka

Gdyby ktoś powiedział mi 10 lat temu, że założę własną firmę sprzątającą, to prawdopodobnie śmiałabym się głośno z tej propozycji. Cóż, życie pisze niezwykłe scenariusze,
a ten mój uwielbiam wybitnie!

Do Krakowa przeprowadziłam się w 2013 roku. Miałam wtedy jedno wielkie marzenie – znaleźć pracę w korporacji. Wtedy kojarzyła mi się z eleganckimi garsonkami, szpilkami oraz godzinami rozmów w języku angielskim. Tego możecie nie wiedzieć, ale jestem absolwentką wydziału filologii angielskiej
i po angielsku (KIEDYŚ) mogłam rozmawiać godzinami.

Nie ma co, w korporacji czułam się jak ryba w wodzie,
ale wiedziałam dobrze, że po urlopie macierzyńskim nie wyobrażam sobie, żeby tam jeszcze wrócić. Moja przygoda z ekosprzątaniem rozpoczęła się w momencie, kiedy u syna zdiagnozowano atopowe zapalenie skóry i musieliśmy całkowicie wyeliminować chemię z naszego domu.

Wtedy tak na dobrą sprawę, rozpoczęła się moja przygoda ze sprzątaniem, ale nie takim zwykłym bo z ekologicznym sprzątaniem. Godziny tutoriali, filmików i przeczytanych blogów zrobiły swoje.
Zaczęłyśmy z Kasią Kurek sporo dyskutować, wymieniać się pomysłami i przepisami i tak oto pewnego popołudnia, postanowiłyśmy, że otworzymy firmę sprzątającą. Wiedziałyśmy też od razu, że to nie będzie zwykła firma, a pierwsza tego rodzaju w Polsce, firma ekologicznie sprzątająca.

 

Od kiedy do naszego zakresu usług dołączyłyśmy jeszcze decluttering i profesjonalną organizację przestrzeni, muszę przyznać, że spełniło się moje wielkie marzenie.
Od zawsze uwielbiałam wszystkie programy wnętrzarskie, w których
prowadząca oprowadza widzów po pięknych i oryginalnych domach i mieszkaniach. Dzisiaj, mimo, że może jeszcze nie mamy własnego programu, to mamy możliwość podziwiać piękne pomieszczenia i co więcej, możemy w nich pracować, porządkować je i profesjonalnie organizować.

Prawda, że lepiej już sobie tego nie mogłam wymyślić?

Z Kurką tworzymy duet idealny. Pod wieloma względami.
Katarzynka uwielbia ostatnie dopieszczanie i detale, muszę przyznać, że ma do tego anielską cierpliwość. Ja natomiast jestem agentem od zadań specjalnych. Często mam wrażenie, że im większy chaos i bałagan jest do zorganizowania, tym lepiej się tam czuje.

W kwestiach organizacyjnych w naszej firmie również podzieliłyśmy się doskonale, podczas gdy Kasię Kurek po prostu możecie nazywać Excel – bo tabelki, to jej życie, do mnie możecie wołać Influ! A co 😀 lubię do Was mówić czy to na Instagramie czy Facebooku, opowiadać Wam o
najrozmaitszych ciekawostkach, przygotowywać nowe treści i opowiadać Wam o kulisach naszej pracy.

Właśnie, więcej kulis już nie zdradzamy!
Po prostu zapraszamy Was do nas.

Z ciekawostek o Sowie

  • Uwielbiam wnętrza i uwielbiam metamorfozy Waszych mieszkań.
  • Moim marzeniem była praca w TV lub pisanie bloga i oprowadzanie po pięknych
    i nietuzinkowych mieszkaniach. ekoBabki zdecydowanie dają mi tę możliwość.